Mimozami jesień się zaczyna

Pogoda zdecydowanie i z przytupem manifestuje nam zbliżający się wielkimi krokami koniec lata, co niestety dla niektórych oznacza także koniec wakacji. Wieloletnie doświadczenie nauczyło nas jednak, by nie brać sobie tego specjalnie do siebie. Pory roku przychodzą i odchodzą, taka jest kolej rzeczy i zmienić tego nie sposób.

Dzięki takiemu porządkowi nasze ogrody są w ciągłym ruchu, stale się zmieniają i nigdy nie wyglądają tak samo. Można by powiedzieć, że rośliny są pod tym względem bardzo fair wobec siebie i sprawiedliwie wymieniają się, żeby każda miała swoje magiczne 5 minut, czas, kiedy jest w ogrodzie gwiazdą, prawdziwą Dancing Queen. Dlatego cieszmy się płynącym czasem, bo razem z nim przychodzą nowe widoki, nowe barwy i zapachy, pieszcząc wszystkie nasze zmysły.

 

A na poboczach królują mimozy. Bo mimozami jesień się zaczyna…

Dodaj komentarz